• 24.10.2018
  • 24.10.2018
  • 24.10.2018
  • 24.10.2018
  • 24.10.2018
  • 24.10.2018
  • 24.10.2018

Ruszyły zapisy na sezon 2019! Serdecznie zapraszamy do rezerwacji wyprawy :) 

  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018
  • 15.10.2018

Sielanka na Ebro trwa w najlepsze. Sumy współpracują perfekcyjnie. Wpadają również okonie.

  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018
  • Podsumowanie tygodnia 29.09.2018

Podsumowanie tygodnia w bazie. Trochę karpi, okoni i oczywiście sumy :)

  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018
  • Metoda na potwora 13.09.2018

Jedno z najczęściej zadawanych pytań, które do mnie napływają brzmi: „Jaka metoda pozwoli mi złowić suma 200cm+ w Hiszpanii?” Odpowiedź jest następująca: Oczywiście vertical z kwokiem! Jest to według mnie najskuteczniejsza metoda  stosowana przez naszą ekipę na rzece Ebro ale również z powodzeniem sięgam po nią na innych rzekach oraz stojących wodach. W dodatku jest to łowienie aktywne!

Vertical – dobór sprzętu

Tą metodę charakteryzuje łowienie w pionie, przeważnie ze środka pływającego w dryfie. Mogę porównać ją do kina 3d. Mamy ciągły kontakt z przynętą jednocześnie obserwując wszystko co dzieje się  na echosondzie. W doborze środka pływającego najlepsza będzie łódka. Przy walce z tak dużą rybą łowienie z pontonu może skończyć się katastrofalnie dla łowcy. Warto zainwestować w mocne wędzisko dedykowane  temu gatunkowi. Wędka nie może być długa (  180cm-210cm) o ciężarze wyrzutu 150-230g w zależności od gramatury przynęty na jakie będziemy łowić. Teraz przejdźmy do kołowrotka. Tu mamy do wyboru tradycyjną korbę lub multiplikator. Warto zwrócić uwagę, że multiplikator jest wygodniejszy w dodatku w tej metodzie nie wymaga precyzji rzutów, ponieważ przynętę podajemy spuszczając ją pionowo pod łódź. Pamiętajmy aby nasz kołowrotek był wytrzymały i miał mocny hamulec. Co do plecionki – wytrzymałość do 60kg jeszcze mnie nie zawiodła. Ostatnim niezbędnym elementem będzie echosonda.

Przynęty

I tu mamy ogromny wachlarz możliwości. Kiedy zaczynałam przygodę z kwokiem stosowałam głównie żywce.  Akutanie łowię na przynęty sztuczne dozbrajane pęczkiem rosówek.    Najpopularniejszą sztuczną przynętą są Clonk Teasery wyglądem przypominające ośmiornicę. Wyruszając nad wodę zabieram wiele wariantów kolorystycznych jak również gramaturowych (100-200g).  Ostatnio moim ulubieńcem jest pszczółka Black Cat Battle Teaser. Dlaczgo? Jestem gadżeciarą a przynęta ta wygląda naprawdę spektakularnie. Jak później się okazało, podobnego zdania są również wąsacze.  

Czym jest kwok i jak go wybrać?

Kwok jest wabikiem dźwiękowym imitującym żerującego suma.  Jeśli nie wiesz czy ta metoda zawładnie Twoim wędkarskim sercem nie ma sensu na początek inwestować w kwoki z wyższej półki. W swojej kolekcji posiadam kwoki wykonane przez naszych polskich oraz czeskich rękodzielników, których cena jest wyższa niż tych seryjnych tworzonych przez niektóre firmy. Ostatnio  w ofercie sklepu internetowego wędkarz.pro natknęłam się na kwoka MadCat Klong. Zaskoczona niską  ceną koniecznie musiałam go przetestować. Na dobry początek myślę, że warto przejrzeć ofertę Mad Cata. Duże znaczenie ma również średnica główki kwoka. Średnica od 2,5 do 3cm dedykowana jest wodom o głębokości do 10m. Idąc tym tropem im głębiej tym główka powinna być większa.  

Gdzie łowić?

Jeśli już zaopatrzyłeś się w kwoka nie stratuj z nim od razu nad wodę. Nieumiejętnym „pukaniem”  możesz otrzymać odwrotne skutki od zamierzonych. Najpierw musisz wyćwiczyć umiejętne  kwoczenie. Jeśli dysponujesz ogrodem i niedużym dziecięcym basenem to jesteś szczęściarzem!  Osobiście ćwiczyłam również w wannie ale musisz liczyć się z zalaną łazienką.

Tak jak wspominałam metoda ta jest idealna zarówno na wody stojące oraz rzeki. Staram się wybierać łowiska, które nie są „przekwoczone”.  Z racji tego, że metoda ta staje się w ostatnim czasie popularna, jadąc na nową wodę zasięgam informacji czy w danym miejscu jest presja wędkarzy łowiących z wabikiem.  Jeśli tak, wybieram inne miejsce. Warto podkreślić, że nie łowię zbyt często na jednym łowisku.

 

  • Mamy to sum 252cm !! 10.09.2018

Jednemu z naszych klientów udało się złowić kolejnego w tym sezonie suma 250+ Brawo !